Za trwałym sukcesem stoją ludzie.
Trwałe rezultaty wymagają czegoś więcej niż kierunku działania. Wymagają pełnego zaangażowania ludzi.
Kiedy ludzie rozumieją, dlaczego coś ma znaczenie i jaką rolę odgrywają w realizacji tego celu, działanie nabiera tempa.
Większość transformacji nie napotyka trudności z powodu błędnej strategii czy niewłaściwej technologii. Niepowodzenie pojawia się wtedy, gdy od ludzi oczekuje się wdrażania zmian, których nie rozumieją, z którymi się nie utożsamiają lub na które nie mają realnego wpływu.
Dlatego wierzę, że trwałe wyniki powstają wtedy, gdy liderzy potrafią połączyć kierunek działania z ludzkim zrozumieniem, zaangażowaniem i poczuciem odpowiedzialności.
Ludzie angażują się w to, co współtworzą. Gdy zmiana jest im narzucana, częściej budzi dystans i opór. Gdy mają realny wpływ na jej kształt i czują, że ich głos jest wysłuchany, biorą za nią odpowiedzialność i aktywnie wspierają jej wdrożenie. Nie oznacza to, że każda opinia przesądza o kierunku działania. Oznacza jednak, że każda zasługuje na wysłuchanie, zanim zostaną podjęte stanowcze decyzje.
Ludzie nie są przeszkodą, którą trzeba pokonać. Są źródłem energii, zdolności adaptacji i trwałej zmiany.
To nie jest inicjatywa kulturowa.
To dyscyplina przywódcza.